Poradnik dla fanów Signstara

#6 – Tolerancja uber alles.
To nie jest tak, że Rockman śpiewa tylko rock. Jak wspomniałem wyżej – idea zachowania oraz podejścia do życia sprawdza się tak samo dobrze przy każdym innym gatunku muzycznym. Ja (Professor Awesome) wraz z kolegą (FragzReaver) po kilkunastu wykonaniach „Eye of the Tiger” bez najmniejszego wstydu własnego sięgnęliśmy po „Total Eclipse of the Hear” Bonnie Tyler. Jest to bowiem piosenka epicka a wielka i oferująca setki miejsc w swoim lineupie pozwalających na agonalne klęknięcie przed telewizorem w celu podbicia swojego mnożnika punktów „Egometer”.

#7 – Sam, to możesz trenować. Śpiewać – nie.
Nie jest wstydliwym mieć na swoim profilu dziesiątki wykonanych piosenek w trybie solo. Nikt (nawet Bon Scott!) nie urodził się gwiazdą, a do szczytu droga jest długa, jeśli chcesz Rock’n’rollować. Oczywiście, że przede wszystkim należy spędzać czas z przyjaciółmi i znajomymi – masterowanie swojego głosu to jednakże zajęcie szlachetne. I godne pochwały.

#8 – A tylko, gnojku, spróbuj czitować.
Mruczenie w melodyce piosenki? Podstawianie mikrofonu do głośników w celu nabicia punktów? Nie, to nie są zachowania godne Rockmana. Tak może bawić się jakiś początkujący noob, nie zaś (prawie) prawdziwy muzyk. Choćbyś fałszował, choćbyś nie miała ładnego głosu – nic to. Na tym polega wspólnota Graczy takich jak my, że się nawzajem wspierają. I gdy ktoś zjeżdża z tonacją – pozostała dwójka lub nawet i cała sala wspiera go ogłuszającym rykiem. Coz’ one for all and all for one.

#9 -W słowniku nie ma słowa „kicz”.
Chcesz nagrać się i pokazać w sieci? Chcesz wykonać piosenkę przed wszystkimi znajomymi? Nie wolno Ci zatem stanąć z mikrofonem pośrodku i ‘śpiewać’. Musisz zachowywać się jak prawdziwy WYMIATACZ sceny! Biegać, klękać, odstawiać Pozy Rockmana – wszystko. A przede wszystkim – zadbać o rekwizyty. Nie ma takiej opcji, aby uwieczniać występ (wyjątkami są prywatne imprezy) kogoś śpiewającego „The Final Countdown” bez kapy z prześcieradła i seksownych okularów z lat 70?.

#10 – Koks będzie.
I w tym oto przykazaniu dla Rockmanów zawiera się wszystko co rozbiłem na części składowe powyżej. Podczas imprezy, na której jest gdziekolwiek w zasięgu wzroku dowolny sprzęt do karaoke – po prostu idziesz i ciśniesz. I zapraszasz do tego wszystkich. I rozkręcacie to aż pod sklepienie gwiazd. Bo na tym polega fun. Na tym polega ROCK!