William Ralph Wright – twórca gier

William Ralph Wright, urodzony w Atlancie w stanie Georgia w 1960, znany jest głównie z bycia wspołzałożycielem i głównym projektantem w firmie Maxis, odpowiadającej między innymi za niemal wszystko, czego nazwa zaczyna się od „Sim-”. To właśnie on dał światu The Sims – „symulację życia”, której obie części wraz z pierdyliardem dodatków sprzedały się w sumie w 100 milionach egzemplarzy i która jak mało co podzieliła światek Graczy.
Jednak nawet, jeśli zgodzimy się ze stanowiskiem wielu hardkorowców, nazywających Simsy brazylijską telenowelą wśród gier wideo, wirtualnym domkiem dla lalek i ogólnie szczytem obciachu, nie można odmówić Wrightowi geniuszu. Oddał bowiem w łapki milionów ludzi narzędzie do stworzenia – wyłącznie cyfrowego i dość uproszczonego, ale jednak – alternatywnego życia. Stworzenie własnego człowieka (lub, trzymając się terminologii gry, Sima) i przeprowadzenie go przez życie – czy to nie brzmi w pewien sposób epicko? Trzeba jednak przyznać, że w część pierwszą, ze względu na brak procesów starzenia (przez co dzieci zawsze były dziećmi a dorośli nigdy nie umierali) i nieobecność jakiegokolwiek celu rozgrywki, prędzej czy później wkradała się nuda. Co więc zrobił pan Wright? Drugą część serii, w której Simowie rodzili się, starzeli i umierali, przekazując majątek i geny dzieciom i pozwalając graczom na tworzenie całych sag rodzinnych i obserwowanie, jak zmieniają się ich podopieczni. Co więcej – wprowadził system pragnień, który pokazywał graczowi aspiracje życiowe kreowanego ludzika, za wypełnianie których był on nagradzany dłuższym i szczęśliwszym życiem, a zarazem dawał nad nimi kontrolę – użytkownik sam może zdecydować, które pragnienia mają zostać „zachowane” na dłużej i stanowić istotny aspekt wirtualnego życia, a które mają zniknąć, wypchnięte przez nowe zachcianki. Wszystko to razem daje nam obraz idealnej gry „sandboxowej” – takiej, w której żadne limity czasowe czy odgórnie narzucone warunki nie narzucają nam, jak chcemy się bawić, pozwalającej na stworzenie całkowicie spersonalizowanego cyfrowego świata, a jednocześnie dostarczającej nieobowiązkowych wyzwań, których podejmowanie przynosi wielką satysfakcję.