Wspomnienie po E3

Ostatni tydzień jednym skrótem? E3. Działo się dużo, więc na najwyższych szczeblach zarządu Gemono postanowiono, aby przesunąć Wygrzebane z Pudła na sobotę. Na szczęście Wasz Kradziej spisał się dzielnie i zebrał ogromną ilość dziwacznych informacji z maja i wybrał te najlepsze. Chcecie wiadomości śmiesznych, nerdowatych, ciekawych i druzgoczących? Wiecie, gdzie kliknąć!

Przysłowie mówi „przez żołądek do serca” i dużo w nim prawdy. Każdy facet lubi, jeśli jego kobieta dobrze gotuje. Zawsze jednak można wykorzystać kuchenny skill takżedo przypieczętowania związku. Jeśli tort ślubny polejemy odrobinką hobby otrzymamy takie cuda, jak… jadalnego Goombasa! Żarcie niezłe, ale ja bym chyba wolał szamać Wielkiego Grzyba z New Super Mario Bros.

Pozostajemy w okolicach Mushroom Kingdom. Winona Nelson namalowała obraz przedstawiający Super Mario Bros. 2 na poważnie. Świetna robota, możecie ją podziwiać w jednym z obrazków w artykule, a także legalnie ściągnąć w dużej rozdzielczości tutaj.

Jeśli już wspomniałem o dziełach fanów gier, nie mogę się powstrzymać przed pokazaniem bohaterów Left 4 Dead w formie maskotek z włóczki. Urocze, nieprawdaż? Najlepiej chyba wypadł Bill i jego cygaro, ale nie sposób ominąć świetnych zombiaków. Dla fanów kinematografii pewien Chińczyk spróbował przeżyć jeden dzień życia jak postać z WoWa. Zobaczcie, jak mu to wyszło (uwaga: filmik zawiera scenę picia alkoholu, wiec nie jest przeznaczony dla młodszych odbiorców… no dobra, to był sok jabłkowy)!

Wiemy już, do jakich rzeczy zdolni są ludzie prawdziwie wielbiący konkretny tytuł. Ale przedstawione akapit wyżej przedsięwzięcia nie wymagają wielkich nakładów finansowych, jeno czasu i umiejętności. Na drugim biegunie fanatyzmu są ludzie gotowi poświęcić ogromne ilości pieniędzy, żeby zdobyć każdy gadżet czy specjalne wydanie ukochanej gry. Tak jak ten szczęśliwy posiadacz nowej, niewyjętej z folii kopii kultowego Earthbounda (SNES)! Nowy właściciel kupił ją za, bagatela, 1025 dolarów amerykańskich! Szaleństwo? To już każdy oceni samemu. Trochę tańsza, ale i tak cholernie droga jest replika płaszczu Liquid Snake’a. Kupiłbym ją tylko po to, aby pojawiać się w najbardziej niespodziewanych sytuacjach i wrzeszczeć „SNAAAKEEE” lub „Hello, BROTHER!”. Przy takim cacku gorzej wypadają dwie pary butów Ms. Pac-Man. Otrzymaliśmy więc obuwie damskie, z właściwą heroiną na prawym i duszkiem na lewym trzewiku oraz Nike’i RZEKOMO wzorowane na klasycznym automacie gry. Gdybym zobaczył jakąś dziewczynę w tym na ulicy w życiu nie pomyślałbym, że wie ona co to Pac-Man. Wątpię, żeby te dwie pary butów Was zachwyciły. W ramach rekompensaty chciałbym przedstawić kolejne All Stary wzorowane na grze LucasArtsu (tym razem wybrano Grim Fandango), autorstwa osoby odpowiedzialnej za trampensy z Noby Noby Boy i Phoenixa Wrighta. To już kolejne fajne growe Chucki Taylory, ale wersja Monkey Island podobała mi się bardziej.